Untitled Document
Zakopane
Po powrocie do kraju zamieszkał w Krakowie, potem kolejno w Zakopanem, Homlu i Warszawie. W Zakopanem zawarł liczne znajomości z przedstawicielami świata kulturalnego. Podejmował wycieczki w Tatry i niejedną noc spędził na literackich zebraniach z Piotrem Chmielowskim, Wacławem Wolskim, Władysławem St. Reymontem. Serdeczna przyjaźń łączyła go ze Stanisławem Ignacym Witkiewiczem, który - jak podaje Irena Micińska - "niezwykle cenił rozległą jego wiedzę i bogactwo inwencji, niezależność myśli, prekursorstwo warsztatu twórczego - jego osiągnięcia twórcze określił jako , podkreślał nowatorskie elementy jego twórczości". Ze Stanisławem Brzozowskim uczestniczył we wspólnych odczytach. Juliusz Kaden-Bandrowski tak scharakteryzował postać Micińskiego: "Był to człowiek średniego wzrostu, budowy silnej, barczysty, obrotny, jak gdyby ustawicznie w geście i słowie tchnący ciepłem wewnętrznego ruchu... Jego głowa należała chyba do najpiękniejszych wśród ówczesnych pisarzy Europy... Była to głowa - powiedzmy - maga, kapłana indyjskiego czy - jak gdybyśmy sobie wyobrażali - godnego sułtana z pysznej bajki wschodniej... Był to rzeczywiście artysta całą duszą. Wiersze biły z niego - jak woda bije ze skały. Wiersze, apostrofy, posłania, artykuły. Tworzył nieustannie, nie odpoczywając ani chwili, zachowując poetycką postawę wobec wszystkiego, z czym go stykał przypadek. Furia ta graniczyła z jakimś radosnym cierpieniem. W pracy odczytowej nie uznawał żadnych schematów. Nigdy się nie wiedziało, o czym właściwie będzie mówił, każdy dzień, każda gazeta przynosiła coś nowego, co Miciński natychmiast wcielał do swych wywodów". Był człowiekiem o wszechstronnych zainteresowaniach, bliskie mu były problemy nauki, sprawy społeczne i polityczne. Władał biegle siedmioma językami. Jego lekturę stanowiły dzieła z dziedziny filozofii, psychologii, sztuki, religii, przyrody, historii, geografii, ekonomii również
w językach obcych, jak rosyjskim, niemieckim, francuskim, włoskim, greckim i po łacinie. Na marginesach przeczytanych książek robił wiele wnikliwych uwag i notatek. Bardzo dużo podróżował, odwiedził m. in. Francję, Włochy, Niemcy, Rosję, Bułgarię, w Sztokholmie był na igrzyskach olimpijskich, a w drodze powrotnej zatrzymał się na wyspie Rugii.
Pierwszym i jedynym tomem poetyckim Micińskiego jest opublikowany w 1902 roku zbiór W mroku gwiazd, należący do arcydzieł literatury polskiej. Dał w nim poeta wyraz swym poglądom filozoficznym, które rozwinął w dalszej swej twórczości dramatycznej i prozatorskiej. W wierszach tych - stwierdza Julian Krzyżanowski - "pisarz mianowicie, rozmiłowany w gnosty-kach, kabalistach, okultystach, mistykach i poszukiwaczach Boga, całą siłę myśli i wyobraźni skupił na zagadnieniu Dobra i Zła, pojmowanych jako zjawiska metafizyczne, oglądane przez pryzmat tego, co nazywał lu-cyferyzmem. Lucyfer był dla niego tragicznym wyrazom Mądrości absolutnej, boskiej, uwikłanej i zagubionej w wielorodnych postaciach materii i daremnie usiłującej zgłębić swą własną istotę, tragicznej siły, która nie zna ani własnego celu, ani własnego zakresu. Z tego stanowiska, łączącego antyczne wierzenia z koncepcją absolutu w systemie Schopenhauera, byt w oczach Micińskiego ukazywał się jako odwieczne zmaganie się przeciwstawnych sił, kształtujących dzieje ludzkości".
Debiutancki tom wierszy, przyjęty z wielkim zainteresowaniem, przyniósł poecie sławę, a utrwalił ją ogłoszony w "Ateneum", w latach 1903-1904 dramat oparty na podaniu ludowym, zatytułowany Noc rabinowa, który zachował się jedynie we fragmentach.
|
 |